Wiosenny miszmasz :-)

Od dwóch tygodni nasz balkon kwitnie :-). Po uprzątnięciu zimowego ogródka, odświeżeniu osłonki i położeniu nowej posadzki, z pierwszymi promieniami ciepłego słońca - zazieleniło się :-).





Tegoroczna wiosna do tej pory nie rozpieszcza nas aurą. Moim zamiennikiem na niepogodę jest  literatura i "krzyżykowanie". Z ostatnio przeczytanych książek proponuję dwie. Pierwsza to książka Colina Clarka Mój tydzień z Merilyn, która przedstawia prawdziwą historię, w której autor opowiada o swoim związku z legendą kina. Związku jakże osobliwego i nietypowego. Druga - to zdumiewająca pozycja wydawnicza pt. Dowód,  ukazująca równie piękną i prawdziwą wizję nieba wg neurochirurga Ebena Alexandra. Przez lata autor opierał się głównie na naukowym poznawaniu świata. Pod wpływem dramatycznego wydarzenia, po którym przekroczył granicę śmierci, przewartościował swój racjonalny światopogląd... Polecam.



Jeżeli chodzi o moje prace ręczne, to uchylę rąbka tajemnicy ;-), bo do efektu końcowego pozostało jeszcze sporo czasu. Napiszę tylko, że obraz będzie duży: 40x50 cm i będzie to reprodukcja zaginionego i niedawno odzyskanego obrazu polskiego malarza. A oto skrawek tego co już powstało ;-).



Ciekawego odkrywania wiosny :-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz