Wspomnienie lata

Oto moje ostatnie dzieło rozpięte na kanwie jeszcze latem, a które udało mi się skończyć dopiero tydzień temu :-) Tworzyłam je przez trzy miesiące. Jak na niewielki obrazek (25 x 35 cm) i w dodatku na kanwie drukowanej, to trochę mi zeszło ;-P. Jakiś czas temu zauważyłam, że dzierganie na podmalowanym obrazie nudzi mnie bardzo. Stąd zapewne  ten długi okres, nim końcowy efekt ujrzał światło dzienne. Nie ma to jak tworzyć coś od zera, samemu od początku do końca. Przenoszenie obrazu ze wzoru graficznego na czysty materiał, choć jest bardziej wymagające i pracochłonne, daje jednak więcej radości podczas tworzenia :-))
Ale wracając do tematu - poniższy obraz zachwycił mnie bardzo kolorami i motywem z pogranicza późnego lata i jesieni. I tak oto teraz prezentuje się na ścianie naszej kuchni.




W związku z nowym nabytkiem, musiałam znaleźć nowe lokum dla "starego" obrazka ;-). Nie było to łatwe, bo kuchnia, to nie salon, zwłaszcza w bloku ;-). Na razie więc postoi on sobie na blacie kuchennym obok młynka, który też ma swoją historię :-). Ale o tym kiedyś ... :-)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz